Właśnie skończyłem czytać "Polactwo" Rafała A. Ziemkiewicza. To jest taka książka, którą trzeba przeczytać. Jeśli ktoś się interesuje tym, co się dzieje w Polsce, dlaczego jest tak, a nie inaczej, czy tym, skąd się wziął Lepper (i mnóstwem innych spraw z naszym krajem związanych), to musi po tę książkę sięgnąć. Niech pójdzie do biblioteki i wypożyczy, a jeśli książki nie będzie, to niech wysupła te 25 zł i kupi sobie. Tak po prostu.
Ta książka nie jest takim zwykłym objechaniem wszystkich jak leci. To by było zbyt proste, znudziłoby się po 15 stronach. We wstępie Ziemkiewicz pisze, że tak właściwie nie wie, o czym jest "Polactwo". Na pewno nie jest o charakterze narodowym Polaków, bo on w coś takiego nie wierzy. Ja też po przeczytaniu nie za bardzo wiem, o czym ta książka jest. Chyba po części o wszystkim. O czasach PRL-u, o politykach, o gospodarce, o Rywinie, o pańszczyźnianych chłopach i o wielu innych rzeczach.
Jeśli ktoś nie jest przekonany, że tą książkę warto przeczytać, to zacytuję jej motto i fragment wstępu.
Motto:
O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym
gdzie - jak w złej bajce - ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji - coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się robi miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak, kurwa, łotr i donosiciel...
Janusz Szpotański (ok. 1975)
Wyjątek ze wstępu:
U nas tak już jest, że cokolwiek się dzieje, winni są zawsze Oni. Inni. Obcy. Nie swoi. Winni są głupi i nieuczciwi politycy, ale w żadnycm wypadku nie ci, którym wystarczy obiecać mieszkania na wiosnę, żeby na takich właśnie głosowali. Polskę okradają wielcy aferzyści, ale w żadnym wypadku nie drobni kombinatorzy, wyłudzający masowo zasiłki, renty i zwolnienia lekarskie. Wtrącają ją w nędzę doktrynalni liberałowie, którzy nie pozwalają dodrukowywać tak bardzo otrzebnych pieniędzy, ale na pewno przecież nie szkodzi Ojczyźnie prywata i egoizm prostych roboli, dla których Polska istnieje tylko po to, żeby dopłacać do ich psu na buty potrzebnych miejsc pracy, choćby miało ją to doprowadzić do ostatecznego upadku i bankructwa.
Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki.